Przeładowane prezentacje: dlaczego ludzie nic z nich nie pamiętają
Przeładowane prezentacje to jeden z najczęstszych błędów mówców. Wydaje nam się, że im więcej szczegółów przekażemy, tym bardziej profesjonalnie wypadniemy. Tymczasem nadmiar informacji obniża zdolność przetwarzania, uruchamia mechanizmy obronne i sprawia, że odbiorcy zapamiętują wszystko… oprócz tego, co najważniejsze. W tym artykule pokażę Ci, jak uprościć przekaz, dlaczego 20% treści ma znaczenie i jak budować wystąpienia, które realnie zmieniają decyzje i zachowania.

Spis treści
Przeładowane prezentacje
Przeładowane prezentacje, przeładowane wystąpienia, przeładowana przemowa. Odbiorcy słuchają, patrzą i nie ogarniają tego. Za dużo szczegółów, za dużo detali, za dużo cech, za dużo opisów.
A nam jako mówcom, jako prelegentom wydaje się, że im więcej powiemy, tym lepiej. Tym więcej dostarczymy ludziom szczegółów, tym więcej się dowiedzą, tym większy zbudujemy profesjonalizm. Nieprawda.
Dlaczego więcej informacji obniża skuteczność?
Im więcej im dajesz, tym maleje ich skłonność przetwarzania informacji. Jest taki efekt psychologiczny, który polega na tym, że im więcej jest informacji, tym bardziej mózg zamyka się na przyswajanie, bo to już po prostu jest za dużo. Więc jakby uruchamia mechanizm obronny, zamykania się.
Więc sztuka polega na tym, nie żeby dużo szczegółów, dużo detali przekazać, bo ludzie i tak 80% zapomną z tego, co ty mówisz, a zwłaszcza szczegóły.
Storytelling jako forma redukcji przeładowania
Dlatego tak popularny jest storytelling.
Czyli tam, gdzie się da, opowiadamy historię, narrację. Ta narracja wypełnia w zasadzie 80% treści. To jest historia, to jest fabuła.
A te 20% clue, przesłania idei, zręcznie wplatamy w narrację, w przebieg i na samym końcu podkreślamy. Właśnie dlatego storytelling bardzo często jest skuteczną formą prowadzenia prezentacji, bo to, co ludzie zapomną, to równie dobrze mogą zapomnieć te wszystkie detale, a tak to przynajmniej z narracji, z fabuły mają poczucie, że było dynamicznie, ciekawie, fajnie, wciągająco.
Nie zawsze storytelling jest odpowiednią formą.
20% treści, które ma zostać
Wracając do nieprzeładowywania, sztuką jest dać tyle i tak podkreślić, i tak wzmocnić, żeby te 20% zostało zapamiętane. Może 25, może 30, ale tu też nie o to chodzi, żeby jeszcze więcej zapamiętali, tylko żeby na dłużej zapamiętali. Nie na jeden dzień po twojej konferencji, po twoim wystąpieniu czy prezentacji w Town Hallu, tylko na miesiąc, na tydzień, może na pół roku, na rok, bo decyzja będzie za jakiś czas albo proces jest długi.
To raz. Dwa, nie chodzi o to, żeby zapamiętali jakieś informacje, tylko żeby zapamiętali dokładnie to, co ty chcesz, żeby zapamiętali. Czyli nie to, że miałeś fajne slajdy, tak jak ja z konferencji wczorajszej zapamiętałem, że były super slajdy, wow, Avengersi, AI efekty, wideo, podstawiane twarze, ale streścić jedno zdanie, które w ogóle jakoś nie czuje w nim żadnej wartości dodanej.
Tu chodzi o to, żeby prezentacja, twoja przemowa, przekaz był efektywny. Nie chodzi o to, żeby mówić ileś, tylko żeby to zrobić efektywnie, czyli żeby ludzi przekonać do czegoś, żeby ludzie zmienili swoje zachowanie, żeby podjęli jakąś decyzję, żeby ci dali zielone światło na budżet, na inwestycje, na wdrożenie, na zmianę, na twój pomysł.
O to chodzi.
Prezentacja informacyjna czy przekonująca?
Zastanów się, bo ludzie bardzo często mówią, a ja mam informacyjne prezentacje. Może nie bardzo często, ale niektórzy mówią, ja mam informacyjne, to ja nie potrzebuję przekonywać.
Naprawdę?
To zadaj sobie pytanie, po co te informacje przekazujesz? Po to, żeby zapomnieli, żeby wyparowały, żeby tylko się dowiedzieli? Czy może jednak, żeby coś z tą informacją zrobili, czyli jakieś zachowanie zaczęli robić? Albo żeby komuś coś powiedzieli, przekazali, uruchomili, zmienili?
Prezentacje informacyjne, jest taki obszar, ale to jest bardzo, bardzo niewielki obszar. W polityce na przykład, kiedy mamy przekazać informacje tak, żeby ani to na lewo, ani na prawo nie wskazywało. Wtedy nie możesz przekonywać, nie możesz mieć efektywnej, w sensie przekonującej prezentacji.
To tak, albo jakiś analityk, który ma tylko dostarczyć informacje, ale to czasami nawet trudno prezentacją nazwać. Po prostu przekazuje informacje, jak równie dobrze Excela może wyświetlić, bez slajdów. Więc gruba większość, 99% wystąpień, prezentacji, przemów jest o przekonywaniu do czegoś.
Jest po to, żeby ktoś coś zmienił. Więc jeżeli będziesz zapychać tą treść i nie dbać o te 20%, co chcesz, żeby ludzie wynieśli, żeby wynieśli dokładnie to, co ty chcesz, to wyniosą sobie coś. Efekty, ciekawostki, ale nie to, co ty byś chciał, chciała, żeby zapamiętali, wynieśli, zmienili.
Zapraszam do innego artykułu, w którym o efektywności wystąpienia, przemowy, prezentacji. Cześć!
Co na ten temat mówią badania?
Psychologia poznawcza jasno pokazuje, że ludzka pamięć robocza ma ograniczoną pojemność.
Teoria obciążenia poznawczego (Cognitive Load Theory, Sweller, 1988) wskazuje, że nadmiar informacji obniża efektywność uczenia się i przetwarzania treści.
Dodatkowo badania nad „information overload” pokazują, że przy nadmiarze danych mózg zaczyna filtrować i ignorować część komunikatów (Eppler & Mengis, 2004). https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/smj.414
To oznacza jedno: im więcej mówisz, tym mniej zostaje. Skuteczna prezentacja to nie ilość treści, ale precyzja przekazu.
Jeśli chcesz nauczyć się budować prezentacje, które:
przekonują,
zmieniają decyzje,
zostają w pamięci na miesiące,
Zapraszam na nasze wystąpienia publiczne szkolenie
Tam pracujemy nad efektywnością przekazu, strukturą 20/80 i realnym wpływem na odbiorcę.
Najczęstsze błędy
przeładowywanie slajdów
mylenie ilości z profesjonalizmem
brak wyraźnego „clue”
brak celu decyzyjnego
skupienie na efektach wizualnych zamiast przekazie
Dla kogo to NIE jest
Ten materiał nie jest dla osób, które:
uważają, że „im więcej, tym lepiej”
nie chcą upraszczać przekazu
nie zależy im na efektywności
Co warto wiedzieć na temat przeładowania prezentacji
Mniej znaczy więcej.
Profesjonalizm to klarowność, nie ilość.20% treści buduje efekt.
Reszta ma wspierać, nie dominować.Prezentacja to decyzja.
Zawsze chodzi o zmianę – nawet jeśli mówisz, że „tylko informujesz”.
Masz pytanie do autora? Potrzebujesz porady? Napisz do mnie!